Mała część większego projektu. Niebawem więcej na ten temat



Mała część większego projektu. Niebawem więcej na ten temat



…a nawet biegnie ! Zimowa przerwa w fotografowaniu była bardzo potrzeba by dziś znów cieszyć się jak dziecko z latania z aparatem. Wena wróciła i podlewana dużą dawką inspiracji na pewno niebawem zakwitnie. Dziś chciałbym Wam przedstawić Scotiego, naszego pupila. Jako bonus dodaję nowe logo które jest jeszcze ciepłe i jak na wiosnę przystało, pełne kolorów.
Pozdrawiam
Godzina 3:30… przebudziłem się.
Próbuję zasnąć. Wstaje. Hmmm herbata malinowa i zaczynam grzebanie w zdjęciach ślubnych. Jest przed 6. SMS : ” Ubieraj się i leć na zdjęcia :* Ciepło jest :* ” Napisała moja Beatka. Chwila namysłu… Niee zostanę w domu. Po chwili znów chwila namysłu.
Przecież ostatnio tak rzadko zdarza mi się mieć okazję fotografować dla siebie z powodu braku czasu i chęci również, po części. Fotografując śluby praktycznie co weekend zatraca się w tym wszystkim ta intymność obcowania z fotografią sam na sam, jak na początku, kiedy wstawałem o 4 wsiadałem na rower i jechałem do rezerwatu aby zdążyć przed wschodem. Siedziałem nad wodą, fotografowałem. Wracałem i jechałem do szkoły.
Na niebie powoli wstaje słońce. Szybka akcja w 5 min stoję gotowy do wyjścia. W między czasie telefon od mamy żebym zobaczył jakim niebem nas tydzień przywitał. Jest godzina 6:40 i…
…odżyłem.
„.. chwili w której w szumie moich kroków potem zlany szukam w tłumie tych biegnących, fotel by usiąść, by gatunek był ważniejszy niż ilość..” Poezja Ciszy ( kliknij aby posłuchać)
